Zimowy survival w Gdańsku i Gdyni. Jak przetrwać sezon grypowy bez wychodzenia z domu?
Każdy mieszkaniec Pomorza zna to uczucie. Termometr pokazuje dwa stopnie na plusie, ale przez wilgotny wiatr od zatoki odczuwalna temperatura spada do minus dziesięciu. Luty to nad morzem miesiąc, w którym wyjście z domu bez czapki i szalika kończy się zazwyczaj tak samo: katarem, bólem gardła i osłabieniem. Mieszkańcy Gdańska i Gdyni znaleźli jednak sposób, by w taką pogodę nie wystawiać nosa za drzwi, a mimo to mieć pełną apteczkę i zapas kosmetyków – dostawy z Super-Pharm.
Kiedy wyjście do sklepu staje się wyprawą
Mieszkanie nad morzem ma swoje zalety, ale luty zdecydowanie do nich nie należy. Ania z Gdańska przyznaje wprost: – Kiedy zacina deszcz ze śniegiem, a wiatr wyrywa parasolki, wyjście do sklepu, gdy czujesz, że zaczyna Cię łapać przeziębienie, to najgorszy pomysł. To prosta droga, żeby rozłożyć się na dobre.
Jeszcze do niedawna wybór był prosty: albo ubierasz się „na cebulkę” i walczysz z wiatrem w drodze do apteki czy drogerii, albo liczysz, że domowe metody (czosnek i herbata z miodem) wystarczą. Teraz do gry weszła trzecia opcja, z której korzysta coraz więcej mieszkańców aglomeracji: cyfrowe zakupy z dostawą pod drzwi.
Kurier zamiast walki z wiatrem
Aplikacje oferujące dostawę, takie jak Glovo czy Bolt Food, kojarzyły się dotąd głównie z dowożeniem obiadu do biurowców. Sytuacja zmieniła się, gdy do oferty dołączyły asortymenty drogeryjne i apteczne. Dzięki współpracy z siecią Super-Pharm, gdańszczanie i gdynianie mogą zamówić do domu „zestaw ratunkowy” na przeziębienie – Bolt Food dowiezie zakupy w Gdańsku, a Glovo obsługuje zarówno Gdańsk, jak i Gdynię.
Co ląduje w wirtualnych koszykach, gdy za oknem szaleje sztormowa aura?
– Przede wszystkim witamina C, leki na gardło, syropy i… góry chusteczek higienicznych – wylicza Marek, kurier rowerowy z Gdyni. – Ale widzę też, że ludzie zamawiają dużo kosmetyków ochronnych. Tutaj wiatr potrafi wysuszyć skórę w jeden dzień, więc kremy nawilżające i pomadki ochronne to zimowy standard.
Komfort kosztuje mniej niż zdrowie
Zamiast wychodzić na zimno i ryzykować pogorszenie stanu zdrowia, mieszkańcy klikają w telefon. Zamówienie z Super-Pharm, zawierające zarówno produkty marki własnej Life (popularne ze względu na dobry stosunek ceny do jakości), jak i dermokosmetyki, kompletowane jest w najbliższym punkcie stacjonarnym – np. w Galerii Bałtyckiej czy Riwierze. Następnie kurier dostarcza je pod wskazany adres.
Dla rodziców małych dzieci to zbawienie. – Gdy dziecko gorączkuje, a w domu kończą się leki przeciwgorączkowe czy pieluchy, nie muszę pakować malucha do wózka i ciągnąć go na ten wiatr. Zamawiam i za pół godziny mam wszystko pod drzwiami – opowiada Kasia, mama dwulatka.
Sposób na polarną pogodę
Zamiast walczyć z żywiołem i ryzykować zdrowiem dla paczki chusteczek, mieszkańcy Wybrzeża wybierają technologię. To rozwiązanie idealnie wpisuje się w lokalny klimat: kiedy wiatr od morza nie zachęca do spacerów, najlepiej zostać pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i poczekać na dzwonek do drzwi. W końcu w walce z zimowym przesileniem każda metoda na zachowanie ciepła jest na wagę złota.






